Pochwała chaosu

Pochwała chaosu

Na przekór wymuskaniu i perfekcjonizmowi tradycyjnych uroczystości ślubnych i weselnych, wśród młodych par pojawiła się nowa tendencja – do rozluźniania tej ważnej uroczystości odrobiną szaleństwa i chaosu.

Puścić oczko

W wersji ślubnej lekki chaos bynajmniej nie oznacza braku kontroli. Ślubny trend chaotyczny ma za zadanie odjąć ślubom i weselom powagi i patosu na rzecz radości i małej nutki szaleństwa. Pary młode rozluźniają atmosferę na każdym etapie przygotowań. Popularne są lekkie, humorystyczne wierszyki w zaproszeniach oraz zabawne ślubne pojazdy – samochody cylindrach lub przyjazd do kościoła na motocyklu. Często para młoda rezygnuje ze ślubnego kierowcy, na rzecz samodzielnej jazdy na ślub kabrioletem lub maluchem kierowanymi przez pana młodego. Na pierwszy taniec wybierane są często znane z filmów zabawne piosenki, które młoda para bardziej inscenizuje niż tańczy – niezwykle zabawne bywają szczególnie wykonania Twista Umy Turman i Johna Travolty z Pulp Fiction.

Luz w ubiorze

Chociaż formalne stroje ślubne są obudowane konwenansami i tradycją, coraz więcej młodych par staje na bakier zwyczajom. Panny młode zamiast welonów zakładają kwietne wieńce z kwiatów a uporządkowane, schludne wiązanki są zastępowane przesadzonymi, bardzo kolorowymi bukietami polnych kwiatów.

Zamiast formalnych ślubnych butów młodzi wybierają kolorowe trampki a panowie młodzi zakładają przerysowane zadbane muchy lub krawaty w zabawny wzorek. Luz i swoboda uwidacznia się także w sesjach ślubnych – zamiast wystylizowanych sesji studyjnych młodzi wybierają plener, często z użyciem zabawnych rekwizytów.